Ganimedes - księżyc urodziwy inaczej

W przypadku Jowisza wszystko jest naj. Największa planeta, najmasywniejsza, najwięcej posiadanych księżyców i wśród tych satelitów właśnie największy w naszym Układzie Słonecznym.
Ganimedes - bo o nim mowa - średnicą przewyższa nawet Merkurego (5268 km), ale ze względu na budowę geologiczną jest nie ma nawet połowy masy naszej najmniejszej planety (przypominam, że Pluton już planetą nie jest).
Według mitologii Ganimedes był sługą i kochankiem Zeusa (Zeus jak widać był biseksualny, a bywało, że i zwierzyną nie pogardził, przy czym w roli zwierzyny najczęściej bywał on sam), młodzieńcem o wyjątkowej urodzie. Kiedy patrzę na jowiszowy księżyc, to myślę, że imię po pięknym posłańcu ma raczej na wyrost. Ganimedes-satelita jest właściwie nijaki i są w naszym systemie planetarnym księżyce znacznie ładniejsze, chociażby Io.


Ganimedes. Źródło obrazka

Parę lat temu wokół Jowisza kręciła się sonda Galileo, która zbadała planetę i jej naturalnych towarzyszy. Okazało się, że na Ganimedesie, tak samo jak na Europie i Kallisto, może istnieć wodny ocean skryty pod grubą lodową skorupą.
Pomimo swoich rozmiarów Ganimedes prawie nie posiada atmosfery. To, co można za nią uznać, tworzy tlen sublimujący z lodowej powierzchni księżyca. Sublimuje też wodór, ale ponieważ jest znacznie lżejszy od tlenu, grawitacja satelity nie jest w stanie go zatrzymać i pierwiastek ten ucieka w przestrzeń kosmiczną.
Ganimedesa oraz pozostałe trzy księżyce galileuszowe można podziwiać przez zwykłą lornetkę. Największy księżyc ma jasność obserwowaną 4,6m, co oznacza, że mógłby być już widoczny gołym okiem (gołym i zdrowym, krótkowzroczne odpada), gdyby nie światło Jowisza i odległość kątowa od planety.
Ponieważ obchodzimy Międzynarodowy Rok Astronomii, warto sięgnąć po jakieś "szkło" i skierować wzrok w niebo. Jowisz i jego księżyce wyśmienicie nadają się na, by tak rzec, inicjację obserwacyjną.

0 komentarze :

Prześlij komentarz