Jak delfina skok

Coraz silniejsze jest we mnie przekonanie, że połowa naszego narodu ma jako "granie na czekanie" ustawioną piosenkę Feela "Jak anioła głos". Zjawisko przybiera już rozmiary pandemii. Skoro więc tylu ludziom "Jak anioła głos" wydaje się piękne, to ja pozwolę sobie fragment tekstu sparafrazować i doprowadzić do postaci jak w tytule. Dlaczego "Jak delfina skok"? Ponieważ Delfin wydaje mi się bardzo wdzięcznym gwiazdozbiorem, mimo że niejeden machnąłby na niego ręką. To taki konstelacyjny kicz. Niby coś tam jest, a jak się dokładniej przyjrzeć, niewiele się widzi. Zupełnie jak z piosenką Feela. No dobrze, przystawkę w postaci wielce subiektywnych refleksji mamy już za sobą, czas zatem podać danie główne.
Panie i panowie, przed nami Delfin, gwiazdozbiór nieba letniego. Gwiazdozbiór to może trochę na wyrost powiedziane. Ot, gwiazdozbiorek. Mały, ale na tyle charakterystyczny, że początkujący obserwator patrząc na niego, woła: "O, Plejady!", zapominając przy tym, że Plejady widoczne są zimą. Jeszcze inni biorą go za Mały Wóz. Coś w tym jest, ponieważ kształtem przypomina i tę słynną gromadę otwartą w Byku, i macierzysty gwiazdozbiór Gwiazdy Polarnej.

delfin
Delfin - ściąga obserwacyjna. Źródło

Kiczowate wpisy do pamiętnika z lat dziecięcych oznajmiały, że są trzy piękne rzeczy na świecie: koń w galopie, dziewczyna w tańcu i jacht pod żaglami. Całą tę kolekcję można uzupełnić o delfina w skoku. Dane mi było widzieć delfiny skaczące koło płynącego statku i przyznaję szczerze, że prezentowały się nader zgrabnie. Tak samo nasz gwiazdozbiór. Odnajdziemy go w sąsiedztwie konstelacji Orła. Główna gwiazda Orła, Altair, jest na lewo i ciut poniżej ogona Delfina. Jeśli już ktoś zlokalizuje Orła (a nie jest to takie skomplikowane), nie będzie miał najmniejszych kłopotów ze wskazaniem Delfina. On po prostu sam wyskakuje nam przed oczy.

delfin
Gwiazdozbiór Delfina. Kto znajdzie charakterystyczny kształt? Podpowiem, że znajduje się bardziej po prawej stronie zdjęcia i stoi na ogonie. Źródło

I na cóż w tym Delfinku zwrócić uwagę? Ano w pierwszej kolejności na gwiazdę gamma Delphini (to ta na czubku "pyska"), która jest tak naprawdę układem podwójnym. Bardzo przy tym miło z jego strony, że da się na poszczególne składniki rozłożyć już za pomocą lornetki. Jaśniejsza z gwiazd to bliźniak naszego Słońca. Hipotetyczny obserwator z gwiazdozbioru Delfina widzi nasze Słońce dokładnie tak samo, jak my jego macierzystą gwiazdę. Drugi składnik jest mniejszy i chłodniejszy. Oba obiegają wspólny środek masy w przeciągu kilku tysięcy lat.

delfin
Konstelacja Delfina na zdjęciu lekko podrasowanym. Proszę, jaki charakterystyczny kształt. Źródło

Innym nader ciekawym obiektem jest gwiazda niewidoczna niestety gołym okiem. Okiem uzbrojonym też niewiele zobaczymy, ale warto wiedzieć, że gwiazda o mało romantycznej nazwie WASP-2 posiada niezwykle ciekawą planetę zaliczaną do tzw. gorących jowiszy. To planeta rozmiarów naszego Jowisza, okrążająca macierzystą gwiazdę w odległości mniejszej niż ta, która dzieli Słońce i Merkurego. Bliskość położenia sprawia, że atmosfera planety nieustannie paruje i ciągnie się za nią jak ogon za kometą. Za jakiś czas promieniowanie gwiazdy i wiatr gwiazdowy ogryzą planetę do kości, zostawiając jedynie jej skalne jądro.
Delfina polecam jeszcze z jednego powodu. Stanowi znakomity punkt orientacyjny w poszukiwaniu innych, mniej wyraźnych gwiazdozbiorów pokroju Liska czy Strzały. Możemy powiedzieć, że na lewo od Delfina jest to, a na prawo tamto. Poza tym na randce w ciepłą letnią noc możemy błysnąć przed ukochaną: "Zobacz, kochanie, te gwiazdy tutaj o, to Delfin". Jeśli ukochana nie stwierdzi, że bardziej fascynuje ją Łabędź, w którym jest nadobrzym Deneb, to jesteśmy do przodu.

0 komentarze :

Prześlij komentarz