Księżyc z niezłą atmosferą

Co za widoki! Wpatrujemy się w pomarańczowe niebo i - na tyle, na ile pozwalają nam maski tlenowe- podziwiamy zielono-pomarańczowe chmury sunące majestatycznie nad naszymi głowami. Podczas tych obserwacji trzeba uważać, żeby przez nieuwagę nie wdepnąć w kałużę ciekłego metanu. Jesteśmy po łydki utytłani w organicznym szlamie. Niedawno padało. Co niektórzy z nas marzą o kąpieli w głębokich metanowych jeziorach, ale spokojnie, nie potrzebujemy ochłodzenia, bo i tak towarzyszy nam trzaskający mróz (-178 st. C). Gdzie jesteśmy? Na Tytanie, jednym z osiemnastu (lub jak inni wolą dwudziestu pięciu) księżyców Saturna.

tytan
[ce4a0beb5f4cab054c721ec361314945]

A księżyc to iście niezwykły. Rozmiarami (średnica równikowa 5150 km) przewyższa Merkurego i jest drugim co do wielkości księżycem w Układzie Słonecznym po jowiszowym Ganimedesie. Jest też jedynym, który posiada gęstą atmosferę. Tak gęstą, że ciśnienie przy powierzchni wynosi 1,5 bara, czyli jest o 50% większe niż na Ziemi!
W drugiej połowie 2004 roku do księżyca doleciała sonda Cassini, zadomowiła się na orbicie, a w styczniu 2005 wysłała w kierunku powierzchni lądownik Huygens. Ten przebił się przed grubą warstwę chmur i smogu, osiadł w organicznym szlamie i zanim zamarzł na kość, zdołał przesłać do macierzystej sondy niezwykle interesujące dane.
Okazuje się, że warunki panujące na Tytanie bardzo przypominają te na Ziemi sprzed... 4 miliardów lat. Tak samo padają deszcze, wzbierają rzeki, które z kolei wypełniają jeziora, wybuchają gejzery, wieją silne wiatry. Różnica jest tylko taka, że zamiast wody pada ciekły metan, a gejzery strzelają w górę czystym amoniakiem. Pod cienką skorupą powierzchniową pokrytą błotem składającym się z różnych związków organicznych całą planetę otacza metanowy ocean. W okolicy równika księżyca znajdują się mniej więcej 100-metrowe wydmy, stale zmieniające swe położenie za sprawą równikowych wiatrów. Zamiast piasku wydmy zbudowane są albo z wodnego lodu, albo ze związków organicznych.
Jakby tych wszystkich niezwykłości było mało, Tytan znalazł się na celowniku naukowców z NASA ze względu na możliwość istnienia na nim życia. Mróz co prawda jest na powierzchni straszliwy, ale hipotetyczne organizmy żywe mogłyby ocaleć, chroniąc się w gorących amioniakowych źródłach. I tak księżyc dołączył do elitarnego grona ciał niebieskich, na których w najbliższych latach zostanie skupiona szczególna uwaga. W tej grupie są również Mars, inny księżyc Saturna, Enceladus oraz dwa księżyce Jowisza - skuta lodem Europa oraz Io z czynnymi wulkanami.
Co będzie dalej? Czas pokaże. Ale niejeden z nas ma szanse dożyć spektakularnych astronomicznych odkryć.


Tytan i jego atmosfera. Zdjęcie stąd

0 komentarze :

Prześlij komentarz