Postplanetarne memento?

W naszym Układzie Słonecznym jest jak wiadomo tak, że licząc od Słońca najpierw leży Merkury, potem Wenus, potem nasza Ziemia, potem Mars, a potem długo, długo nic i dopiero Jowisz. To długo, długo nic już od dawna nie dawało spokoju astronomom, którzy czuli silną potrzebę, aby to "nic" czymś zapełnić. Brakowało im ciała, które krążyłoby wokół naszej gwiazdy pomiędzy orbitami Marsa i Jowisza. Szukali, szukali i w 1801 roku odtrąbiono odkrycie Ceres, którą uznano za tę jedną brakującą planetę. Ceres jest duża (blisko 1000 km średnicy) i nawet by się nadawała, problem jednak w tym, że już w 1802 roku dołączyła do niej Pallas, potem Juno, a w 1804 r. Vesta. Odkrycia posypały się jak z rękawa i w 1868 roku znano już 100 podobnych obiektów. Wyglądało na to, że w roli jednej hipotetycznej planety występuje skalny tłum. Nie było rady, Ceres i spółka utraciły zaszczytne miano planet i zostały planetoidami. Do 1982 roku poznaliśmy 100 tys większych planetoid (220 z nich ma średnicę przekraczającą 100 km), nie licząc fruwającej w przestrzeni drobnicy, ciężko dostępnej nawet dla wielkich teleskopów.
Ceres
Zdjęcie Ceres zrobione teleskopem Hubble'a. Źródło

Ponieważ jednej porządnej planety nie odnaleziono, zaczęto dociekać, skąd wziął się między orbitami Marsa i Jowisza pas planetoid. Początkowo uznano, że są to pozostałości hipotetycznej planety Faeton, którą, mówiąc kolokwialnie, trafił szlag na skutek potężnej grawitacji Jowisza. Miała pecha, była za blisko. Koncepcja wydawała się niezła, ale pojawił się problem, gdy spróbowano oszacować łączną masę obiektów z pasa planetoid. No, nie dało rady. Jakby nie liczyć, wychodzi co najwyżej 2,3×1021 kg, czyli pięć razy mniej od masy Plutona. A Pluton, jak wiadomo, utracił ostatnio status planety i stał się sztandarowym przedstawicielem obiektów transneptunowych z pasa Kuipera.

rozmiary
Porównanie rozmiarów Ziemi, Księżyca i Ceres (Ceres oczywiście ta najmniejsza). Już po tym widać, że ciężko ją było uznać za planetę. Źródło

Dziś przyjmuje się, że obiekty między Marsem a Jowiszem to pozostałość materii z początków Układu Słonecznego, którym silne oddziaływanie grawitacyjne największej planety nie pozwoliło scalić się w jedno ciało. Powstały setki tysięcy mniejszych, z planetą karłowatą Ceres na czele. Część materii za sprawą Jowisza została wyrzucona w inne rejony naszego układu, a część (raczej niewielka) zyskała dzięki niemu orbity hiperboliczne i na zawsze opuściły rejony Słońca.

planetoidy
Na tym obrazku widać położenie głównego pasa planetoid (The Asteroid Belt) oraz pasa Kuipera (The Kuiper Belt). Źródło

Ten pas planetoid - zwany głównym - nie jest jedynym w naszym Układzie Słonecznym. Na orbicie Jowisza w odległości 60 stopni po obu stronach planety krążą Trojańczycy i Grecy. Między Saturnem a Neptunem znajduje się grupa Centaurów, a za orbitą Neptuna jest pas Kuipera. 27 września 2007 roku, a więc rok temu z haczkiem z Przylądka Canaveral na Florydzie została wystrzelona sonda Down, której zadaniem jest zbadanie Ceres oraz Vesty. Liczymy na to, że Down dokona odkryć, dzięki którym będziemy wiedzieli więcej na temat powstania naszego układu planetarnego i jego ewolucji. Bo wbrew pozorom z czystym sumieniem możemy powiedzieć za Sokratesem: "wiem, że nic nie wiem".

0 komentarze :

Prześlij komentarz