Posylwestrowym okiem nieuzbrojonym

Każdy wchodził w Nowy Rok, jak mógł. Niektórzy zapewne nie weszli, tylko ich wniesiono, bądź też wczołgali się jakoś o własnych siłach. Podobno jeśli leżysz na podłodze i nie czujesz potrzeby chwycenia się poręczy, to jeszcze nie jest tak źle. Gorzej, jeśli czujesz, że podłoga, zamiast ci być oparciem, leje cię w twarz na odlew. Albo znienacka uderza z byka. W każdym razie dzisiaj rano ten i ów może się czuć lekko sponiewierany.

Co sprezentuje nam przestrzeń kosmiczna w roku pańskim 2009? Nie wszystko da się przewidzieć, ale to i owo będzie pewne jak śmierć i podatki. Nie mówię "pewne jak w banku", bo z bankami dzisiaj nic nie wiadomo.

9 lutego będziemy mogli zaobserwować zaćmienie Księżyca. No, kto będzie mógł, ten będzie mógł. Dla Polaków szansa będzie o tyle, o ile opuszczą na czas zjawiska teren naszego państwa i przeniosą się w szerokości geograficzne bardziej sprzyjające obserwacjom. Zaćmienie będzie półcieniowe, czyli żadna tam rewelacja (po prostu nieznaczne zmniejszenie jasności tarczy), do tego z maksimum przypadającym na godzinę 14.30, ale zapaleńcy nie przegapią i tej okazji.

ksiezyc

Zaćmienie Księżyca takie "porządne", żadne tam półcieniowe. Źródło

Komu nie będzie się chciało ruszyć tego miejsca, gdzie plecy kończą swą szlachetną nazwę, i zdecyduje się zaczekać, aż zaćmienie Księżyca samo do niego przyjdzie, będzie miał swoją chwilę 6 sierpnia. Co prawda zaćmienie półcieniowe częściowe nie powali na kolana, ale kto wytrwa do pierwszej w nocy, będzie mógł powiedzieć, że kolejne zaćmienie w swoim życiu zaliczył.

W następny Sylwester, dokładnie za rok, natura przygotowała nam płytkie zaćmienie częściowe. To już coś. Maksimum przypadnie na 19.22, będziemy więc w większości jeszcze przedimprezowi, co znacząco polepszy jakość obserwacji (nie zapominajmy, że same obserwacje w dużej mierze zależą od kondycji obserwatora). Pozostaje nam tylko trzymać kciuki, żeby nie było chmur.

Jeśli ktoś dysponuje większą ilością gotówki i zaplanuje sobie na styczeń wypadzik w okolice Malezji, może być świadkiem obrączkowego zaćmienia Słońca. 26 stycznia Księżyc przesłoni tarczę naszej Dziennej Gwiazdy, ponieważ jednak średnica tarczy naszego naturalnego satelity będzie mniejsza niż taczy słonecznej, na niebie zabłyśnie wielki pierścień. Piękna sprawa.

Ci, którzy z nostalgią wspominają lata PRL-u i chcieliby uczcić jakoś inaczej niż zwykle rocznicę manifestu lipcowego, niech 22 lipca wsiądą w samolot i nawiedzą Indie, Butan, Bangladesz, Nepal lub Chiny. Będą świadkami zaćmienia całkowitego, które będzie widoczne właśnie w tym rejonie.

slonce

Całkowite zaćmienie Słońca. Źródło

Dla dysponujących skromniejszymi finansami, leniwych bądź zorientowanych prawicowo mam złą wiadomość. Najbliższe zaćmienie obrączkowe będzie widoczne z terenu Polski w 2075 roku, a na najbliższe zaćmienie całkowite będziemy musieli poczekać do następnego stulecia. Życie bywa brutalne.

Jakkolwiek by nie było, wszystkim spoglądającym w niebo życzę udanych obserwacji, niezapomnianych wrażeń i oczywiście bezchmurnego nieba.


0 komentarze :

Prześlij komentarz