Poszukiwany, poszukiwana...

Pisałam już poprzednio o trwającej akcji pod kryptonimem "Poszukiwany, poszukiwana", czyli o próbach nawiązania kontaktu z inteligentnymi cywilizacjami pozaziemskimi. Czy te próby zostaną w końcu zwieńczone sukcesem? Śmiem wątpić, ale wykluczyć tego nie można. Jak to śpiewa Myslovitz: "Bo upadamy wtedy, gdy nasze życie przestaje być codziennym zdumieniem". Słowem, zostawienie sobie marginesu na to, że coś nas jeszcze może zaskoczyć, jest gwarancją naszego dalszego rozwoju. Hmm, zupełnie nieźle mi się to napisało :)
Szukamy więc i szukamy, póki jednak nie znaleźliśmy, bardzo ciekawą kwestią pozostaje to, jak sobie wyobrażamy obiekt naszych starań. A wygląda on przeróżnie. Od zielonego żabopodobnego ludka na pudełku witaminek Marsjanek, po byt pozbawiony powłoki cielesnej jak w "Żonie astronauty" z Johnym Deepem.
Ogólnie rzecz biorąc, z kosmitami nigdy nic nie wiadomo. Jakby to powiedział Kubuś Puchatek - nigdy ich nie ma, dopóki się nie pojawią. Jeśli już są, to czasem bywają zabawni jak w niezapomnianej komedii "Żandarm i kosmici" z nieodżałowanym Louisem de Funesem w roli tytułowej (informacja dla nieświadomych tematu: grał żandarma, nie kosmitów). Gustują w drinkach z oliwy z oliwek, od wody rdzewieją i mają designerskie świecące zegarki. Bywają też sympatyczni i kompetentni w swoich działaniach, jak w kultowym serialu Star Trek.

star trek
Załoga statku Enterprise z filmu Star Trek. Źródło

Zdarza im się wykazywać niezwykłą różnorodność pod względem formy cielesnej i pomimo tej różnorodności świetnie się dogadywać i współżyć (w przenośnym i dosłownym tego słowa znaczeniu). Vide: Gwiezdne Wojny.

star wars
Cała gwiezdnowojenna menażeria. Małe to to, ale coś tam da się zobaczyć. Źródło

Oczywiście pomijam tutaj cały ten ogólnogalaktyczny konflikt. Mieszkańcy odległej galaktyki bytują sobie zgodnie w ramach reprezentowanych obozów.
Jeśli już nawiedzają nasze skromne progi, to czasem jako nieszkodliwe, pocieszne i pokraczne stworzenia (ET), a czasem jako wzór przytulanki, która po jakimś czasie staje się bestią (gremliny).

gremlin
Typowy przedstawiciel słodkich przytulanek z osobowościową schizofrenią. Źródło

Bywa też i tak, że już od pierwszych chwil wzbudzamy w nich wyłącznie antypatię i pragną tylko jednego - posprzątania naszej planety z osobników tak niewygodnych jak ludzie (Wojna światów).

wojna światów
Kadr z filmu "Wojna światów" w reżyserii Spielberga. Źródło

Człowiek poprzez filmy i książki rozważa najróżniejsze warianty rozwoju wydarzeń. W rzeczywistości, jak to zwykle w życiu bywa, sprawy mogą potoczyć się zupełnie inaczej, niż sobie to wyobrażamy. Albo nie potoczą się wcale, bo nikogo nie znajdziemy. Z kosmitami nigdy nic nie wiadomo.

0 komentarze :

Prześlij komentarz