Io - kosmiczna jajecznica w pomidorach

Kobieta o południowym temperamencie tak już ma, że wszystko robi bardzo. Jeśli kocha, to na zabój, jeśli płacze, to wylewa hektolitry łez, jeśli robi awanturę swojemu partnerowi życiowemu, to lepiej usunąć z jej pobliża wszelkie ostre przedmioty i talerze. Nie zna baba umiaru.
Umiaru nie zna też jeden z czterech galileuszowych księżyców Jowisza - Io. Na Io nie ma dnia ani nocy względnego spokoju. Zawsze coś wybucha, zawsze trzęsie się ziemia. Księżyc przypomina wkurzoną nie na żarty mieszkankę Południa i rzuca w przestrzeń wulkanicznymi wymiocinami jak kobieta serwisem obiadowym.


Io na tle Jowisza. Zdjęcie wykonane przez sondę Cassini 6 lipca 2002 roku. Źródło

Na swój temperament Io nic nie poradzi. O wszystkim decyduje niewielka odległość od planety-olbrzyma (średnio 420 tys. km, czyli mniej więcej tyle, ile wynosi odległość Księżyca od Ziemi!) oraz rezonans, w którym jest z Europą (na dwa obiegi Io przypada jeden obieg Europy). Czynniki te sprawiają, że potężne pływy czynią z księżyca prawdziwe kosmiczne pole minowe. Io wykazuje największą aktywność wulkaniczną w całym Układzie Słonecznym. Wulkany nie strzelają jednak w przestrzeń magmą, lecz siarką i dwutlenkiem siarki, dlatego powierzchnia księżyca jest żółto-czerwona niczym jajecznica na pomidorach.


Io w naturalnych barwach. Źródło

Jakby tego wszystkiego było mało, Io zasuwa w przestrzeni niczym Struś Pędziwiatr. Na pełny obieg wokół macierzystej planety potrzebuje zaledwie 42 godzin!
Sonda Cassini przeleciała koło Io w odległości wystarczającej na zbadanie księżyca i nie udało się jej zaobserwować większych kraterów. Wszystkie są momentalnie zalewane potokami siarkowej lawy.
Jasność wybuchowego księżyca wynosi 5,0m, a to oznacza, że mógłby być widoczny gołym okiem. Mógłby, gdyby nie Jowisz. Powierzchnia planety (o jasności -2,7m, czyli ponad tysiąc razy większej) jest zbyt jasna, by umożliwić obserwację bez wcześniejszego uzbrojenia oka w okular, a Io znajduje się zbyt blisko. Wystarczy jednak lepsza lornetka i możemy się nacieszyć widokiem. Oczywiście jeśli wiemy, który to właściwie z czterech największych księżyców. Przez lornetkę i mniejszą lunetkę wszystkie wyglądają identycznie.
Na koniec coś dla koneserów. Obrotowa mapa Io. O, tutaj.

1 komentarze :

  1. To jest przepiękne. Tyle tu ciekawych informacji, jestem zafascynowana tym blogiem. Tylko siadać i czytać :) Gratuluję, to wspaniałe.

    OdpowiedzUsuń