Gwiazdozbiór z gwiazdą w Koronie

Korony to my właściwie mamy dwie. Na dwóch półkulach niebieskich. Na górze Korona Północna, na dole, co logiczne, Korona Południowa. Bardzo się cieszę, że mieszkam w takich szerokościach geograficznych, które umożliwiają mi obserwację tej pierwszej, bo jest ona znacznie lepiej widoczna niż jej południowa odpowiedniczka.


Korona Północna - ściąga obserwacyjna. Źródło.

Gwiazdy w Koronie Północnej nie powalają jasnością, ale układają się w charakterystyczny niewielki diadem, dzięki czemu nawet zupełny laik nie będzie miał większych problemów z lokalizacją. Trzeba tylko znaleźć Wolarza i Herkulesa. Korona jest między nimi.
Co jest ciekawego w Koronie? Coż, sama Korona. Na terytorium tej konstelacji nie znajdziemy żadnych ciekawych mgławic czy galaktyk, ale kilka chwil uwagi warto poświęcić kwintesencji gwiazdozbioru, czyli jego gwiazdom. I znów, skupić się należy nie na najjaśniejszej Gemmie (skromne +2,23 mag jasności), a na tych, których gołym okiem nie widać.

Gwiazda T CrB ma jasność +10 mag. Inaczej mówiąc cienki bolek, którego dostrzeżemy jedynie przez niezłą lunetę lub teleskop. Jednak raz na kilkadziesiąt lat w gwieździe tej dochodzi do wybuchu, a wtedy jej jasność rośnie aż do +2 mag, czyli staje się jaśniejsza niż Gemma. Ostatnie odnotowane wybuchy miały miejsce w 1866 roku i w 1946. Wypadałoby się spodziewać następnego. Nie znamy dnia ani godziny, pozostaje często spoglądać w niebo.

Druga ciekawa gwiazda o mało romantycznej nazwie R CrB również jest gwiazdą zmienną. Jej jasność jest na granicy widoczności gołym okiem i wynosi +6 mag. Gołym okiem niekrótkowzrocznym rzecz jasna, bo moje może być gołe jak je Pan Bóg stworzył i nic z tego nie będzie. Co jakiś czas jednak jasność gwiazdy dodatkowo słabnie aż do 14 mag. Dlaczego? Gwiazda raz po raz buduje sobie otoczkę z atomów węgla, a atomy te mają irytującą właściwość redukowania jasności gwiazdy. Tak jakbyśmy lampę nagle nakryli kocem. Póki otoczka się nie rozproszy, gwiazda świeci słabiej.
Dziwy, dziwy w tym kosmosie. Mój Boże, ależ mnie to nieodmiennie zachwyca! Jak to dobrze, że Wszechświat nie jest mniej skomplikowany.

0 komentarze :

Prześlij komentarz