Lot nad ludzkim gniazdem

Leciałam już kiedyś kilka razy samolotem, ale po raz pierwszy dane mi było nocą spoglądać z góry na naszą macierzystą planetę. Emocje wcale nie mniejsze. Kiedy w końcu, jak w wierszu Tuwima, kiedy babcia i kurka w aeroplanie "...popatrzyły do góry. Co zobaczyły? Chmury? Akurat! Chmury w dole były i ziemię zasłoniły", ja również znalazłam się ponad kołdrą chmur, zobaczyłam przecudnego Oriona z jeszcze cudniejszym Wielkim Psem u swoich stóp.
Zwały powietrza jednak robią swoje. Na wysokości 12 tys. metrów jednak tego i owego jest mniej, dlatego w życiu nie widziałam tak wyraźnie świecących gwiazd mojej ulubionej konstelacji.

Oczywiście AŻ TAK wyraźnie nie było Oriona widać. Źródło

Najjaśniejsza gwiazda nieba, czyli Syriusz, rzeczywiście ostro wybijał się z tłumu. Tłum gwiezdny bez porównania gęstszy niż widoczny z powierzchni ziemi i stwierdziłam to nawet ja za pomocą mojego krótkowzrocznego oka nieuzbrojonego nawet w okulary. Gapiłam się jak sroka w gnat, wół w malowane wrota czy coś w ten deseń.
To w jedną stronę. W drugą, czyli z powrotem do Polski, lot odbywał się nieco wcześniej, aczkolwiek też już po zapadnięciu zmroku. Niesamowitym przeżyciem było obserwowanie wschodu Księżyca. Nasz satelita, na którego po raz pierwszy w życiu spoglądałam z góry (!!), wynurzył się zza krawędzi Ziemi wielki i purpurowy. Zazwyczaj to "stadium" wschodu ginie wśród latarń ulicznych, drzew, budynków czy czegoś tam jeszcze. Tym razem nic nie stało na przeszkodzie i księżyc wylazł zza horyzontu przybrany w barwę barszczu ukraińskiego. Coś pięknego!

Tutaj Księżyc o barwie w najlepszym wypadku zupy pomidorowej lub leczo. Mnie było dane oglądać satelitę w kolorach barszczu (!). Bezcenne. Źródło

A w samej Tunezji? Niby oczywiste, ale jednak ciekawie było zobaczyć, że konstelacje znane z Polski znajdują się na niebie o wiele wyżej. Przyznaję szczerze, że nie przykładałam się do obserwacji jakoś szczególnie, a prawdę mówiąc nie przykładałam się wcale. Siedziałam wieczorami w fotelu i sączyłam drinki, ciesząc się z uroków opcji all inclusive.

0 komentarze :

Prześlij komentarz