Saturn w wersji galaktycznej - Obiekt Hoaga

Saturn, jaki jest, każdy widzi.



Nihil novi sub Sole - wielka kulka i pierścienie. Jakby go obrócić "twarzą do nas" mielibyśmy piłkę, na około której znajduje się koncentryczne "halo", podobnie jak ma to miejsce w zjawisku atmosferycznym dotyczącym Słońca lub Księżyca.
No, a teraz pytanie za sto punktów. Co to jest?




Ha! To saturnowata wersja galaktyki. Tak zwany Obiekt Hoaga. Cóż my tu mamy? Gruby pierścień złożony z jasnych, gorących, niebieskich gwiazd, potem długo, długo nic i w środku jądro galaktyki, wokół którego zgromadziły się gwiazdy starsze i słabiej świecące, których powierzchnia ma barwę żółtą, pomarańczową i czerwoną. Czy przestrzeń między pierścieniem a jądrem jest pusta? Niekoniecznie. Może zawierać bardzo słabo świecące gwiazdy.
Astronomowie rwą włosy z głowy i próbują dociec, co sprawiło, że galaktyka w Wężu (nazwana od nazwiska odkrywcy) przybrała tak niecodzienny kształt. Podejrzewano kolizję z inną galaktyką, ale tezę po pewnym czasie odrzucono. Wygląda na to, że "klasyczne" ramiona spiralne ewoluowały w tak nietypowy sposób.
Co by nie rzec, jest piękna w swojej nietypowości, prawda?

0 komentarze :

Prześlij komentarz