Gwiazda kwarkowa - na progu czarnej dziury?

Chyba mam naturę piromana, bo jak nic kręcą mnie wielkie eksplozje. Stąd moje westchnienia w kierunku supernowych. Nie wiem, czy istnieje piękniejsze wydarzenie jak to, kiedy konająca gwiazda w spektakularnym bum odrzuca większość swej materii w przestrzeń i rozbłyska z mocą miliardów Słońc. Trzeba wiedzieć, kiedy ze sceny zejść niepokonanym - śpiewał Perfect. Zespołu, a zwłaszcza timbre głosu wokalisty nie znoszę, ale tutaj mieli, kurde, rację. Nie ma lepszego sposobu na zejście ze sceny niż eksplozja supernowej.
Gwiazda, która odeszła najokazalej, licząc od 1604 roku (czyli od wybuchu supernowej Keplera), nie pochodzi z naszej Galaktyki. Znajduje się w najbliższym towarzyszu Drogi Mlecznej, czyli Wielkim Obłoku Magellana. Wybuchła w 1987 roku (stąd jej nazwa SN 1987A). Tuż przed tragedią była 35 razy większa od Słońca. W czasie wybuchu odrzuciła masę równą 18 masom naszej Dziennej Gwiazdy. Słowem bydlę nie gwiazda, prawdziwy gigant. Nadolbrzym pojaśniał do tego stopnia, że można go było obserwować gołym okiem. Z sąsiedniej galaktyki, przypomnę.



A tak oto prezentuje się to, co z niej zostało:



Widzimy powstającą mgławicę planetarną. Właściwie nie do końca wiadomo, co jest w środku. Na pewno nie czarna dziura. Ale wygląda też na to, że i nie gwiazda neutronowa, bo i takiej nie wykryto. Uczeni snują przypuszczenia, że mogła powstać gwiazda kwarkowa. Gwiazda kwarkowa zbudowana jest z tzw. materii dziwnej. Jest bardziej "sprasowana" niż w przypadku zwykłej gwiazdy neutronowej. W gwieździe kwarkowej siła grawitacji doprowadza do dezintegracji nukleonów do materii kwarkowej.
Co to oznacza? A to, że gęstość takiego obiektu jest jeszcze większa, a rozmiary, co logiczne, mniejsze. Promień gwiazdy neutronowej to przeciętnie 10-14 km. W przypadku gwiazdy kwarkowej jest to 5-10 km. Coś jakby przedsionek czarnej dziury. Już, już gwiazda miała nią być, ale zatrzymała się na progu.
Problem jednak w tym, że do tej pory istnienia gwiazd kwarkowych nie dało się potwierdzić. Istnieją wyłącznie hipotetycznie. Nie dysponujemy aparaturą zdolną przerobić hipotezę na fakty. Najdzieją są teleskopy omiatające Wszechświat promieniami rentgena, których umieszczenie na orbicie okołoziemskiej planuje się na następną dekadę. Ja czekam i zacieram ręce.

0 komentarze :

Prześlij komentarz