Kosmiczny motyl

Ja generalnie robali nie znoszę, ale robię jeden wyjątek dla motyli. Motyle bywają oszałamiająco piękne i są niezwykle delikatne. Właściwie nie wiadomo, po kiego im te wielkie skrzydła. Specjalnie precyzyjnie się tym nie lata, widocznym się jest jak na dłoni, schować się nie można. Ale istnieją. I zachwycają.
Jest również jeden taki motyl kosmiczny. Przepiękny, zachwycający i równie nietrwały, co nasze ziemskie owady. Mowa o mgławicy planetarnej NGC 6302 w gwiazdozbiorze Skorpiona, czyli o Mgławicy Motyl.


Takich skrzydeł nie powstydziłby się żaden południowoamerykański owadzi mieszkaniec dżungli. "Skrzydła", oprócz tego, że piękne (zachwyca, skoro zachwyca), wykazują właściwości niezwykłe dla mgławic planetarnych. Wskład materii mgławicy wchodzą węglowodany, które powstały poprzez rozpuszczenie substancji wyjściowej w ... wodzie. Skąd woda w mgławicy, na miły Bóg? Nie wiadomo.



Tak samo nie wiadomo, dlaczego materia nie rozpierzchła się jeszcze po kosmosie w ciągu 10 tysięcy lat, kiedy to gwiazda centralna odrzuciła swoje zewnętrzne powłoki. Żywot mgławic planetarnych - tak jak motyli - jest niezwykle krótki. Po tym okresie czasu nie powinien zostać po niej ślad. Tymczasem ma się zupełnie nieźle.


Zdjęcie wykonane przez Kosmiczny Teleskop Hubble'a.

Centralna gwiazda ma obecnie niesłychanie wysoką temperaturę powierzchni: 250 tys K! Intensywnie świeci w ultrafiolecie. W zakresie widzialnym jej promieniowanie przysłonięte jest przez materię mgławicy. Należy, tak na moje laickie oko, do gatunku gwiazd Wolfa-Rayeta, ale nie znalazłam żadnych bardziej szczegółowych informacji mogących potwierdzić moje przypuszczenia. Superintensywnie jednak nie szukałam. Jeśli byłaby to gwiazda W-R, to kto wie, może należałoby się spodziewać eksplozji? Ech, w tym Wszechświecie ciągle coś wybucha.

1 komentarze :

  1. te skrzydła to barwy ohrone na różnnego typa drapieżników

    OdpowiedzUsuń