O gwiazdce, która nam nie zaświeci (Cygnus X-1)

Już jutro w 98% zasiądziemy do stołu w ramach wieczerzy wigilijnej. Co bardziej związani z tradycją będą chcieli zasiąść, kiedy na niebie zaświeci pierwsza gwiazdka. Pierwsza gwiazdka niechybnie będzie planetą Jowisz, ale ktoby tam zwracał uwagę na takie szczegóły. Świeci, to siadamy. Pierwsza gwiazdka jest tak głęboko związana z tradycją, że dziś dla równowagi w ramach antytradycji gwiazdka, której blasku nigdy nie dostrzeżemy i która nam nic nigdy sygnalizować nie będzie. Nie ma najmniejszych szans. Jest czarną dziurą.
W gwiazdozbiorze Łabędzia mamy układ podwójny gwiazd. Jedna z nich o średnio romantycznej nazwie  HDE 226868 ma towarzysza i ten towarzysz właśnie czarną dziurą jest.





Skoro jednak HDE 226868 ma za towarzysza twór tak tajemniczy i nieprzystępny, to oznacza, że przetrwała eksplozję supernowej. Bingo. Obie gwiazdy są położone blisko siebie. Tak blisko, że materia z HDE 226868 nieustannie ucieka w kierunku czarnego kompana. Jest wykradana znaczy się. Na zdjęciu rzecz jasna czarnej dziury nie zobaczymy. Wokół niej tworzy się jednak dysk akrecyjny. Materia w dysku nagrzewa się do niebotycznych temperatur i gaz ulega jonizacji, a co za tym idzie zaczyna promieniować. I to promieniowanie właśnie my możemy już wychwycić. Samo opadanie wygląda mniej więcej tak:





Co dalej z naszą gwiazdą? Nie można być tak bezkarnie pożeranym bez żadnych konsekwencji, prawda? Ano prawda. Możliwy los pechowego towarzysza czarnej dziury ilustrują obrazki poniżej.





Wygląda na to, że HDE 226868, która jest gwiazdą masywną, skończy tak samo jak tajemnicze źródło promieniowania rentgenowskiego. Przejdzie przez etap czerwonego nadolbrzyma, wybuchnie jako supernowa i... utworzy układ podwójny czarnych dziur. Może.
No. To wtedy to już sobie możemy wypatrywać do woli. Żadna z tych gwiazdek nam nigdy nie zaświeci.


Korzystając z okazji chciałabym złożyć wszystkim bywalcom bloga O obrotach... życzenia cudownych Świąt. Nie tylko Świąt zresztą. Oby wasze życie na trwałe zmieniło się na lepsze :-)

0 komentarze :

Prześlij komentarz