Roboty na dużych wysokościach

No tak, niektórzy myją okna w wieżowcach, inni stoją gdzieś na rusztowaniu, a jeszcze inni... naprawiają statki kosmiczne.



Dzień jak co dzień na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, spoko luz, robota nie Gołota, nie ucieknie. Tylko se, kurde, kanapki nie przekąsisz, nie wyskoczysz na fajkę i jest niejaki problem z udaniem się tam, gdzie król chodzi piechotą. Ale za to widoki...
Nad czym teraz astronauci przelatują, wie ktoś?

PS. No i poprawiłam wpadkę z Wenus w poprzedniej notce. Ktoś się zorientował? He, he :) Ale wtopa :)

2 komentarze :

  1. Ja się zorientowałem, gdy tylko… w Teleekspresie poinformowali, co nam zaświeci ;) Też mi się Wenus wydawała taka oczywista…

    OdpowiedzUsuń
  2. ja też się zorientowałem ;)

    OdpowiedzUsuń