Gdy planety halsują z pętelkami

Po jakich orbitach krążą planety wokół Słońca? Po kołowych oczywiście, a raczej elipsoidalnych, które są mocno do kołowych zbliżone. Dlaczego zatem na starych rycinach z czasu renesansu lub nawet na starożytnych notatkach jeszcze bardziej starożytnych obserwatorów nieba orbity przypominają coś w rodzaju rozciągniętej sprężyny połączonej w kółko? Takie, no, kółka z pętelkami. Iks lat temu, za czasów teorii geocentrycznej, ludzie byli przekonani, że planety poruszają się właśnie tak, jakby to ujął Pirat Rabarbar, halsują z pętelkami. Byli oczywiście przekonani, że to Ziemia znajduje się w centrum Układu Słonecznego i w ogóle w centrum wszechświata.
Poniżej zostawiam link (wystarczy kliknąć w obrazek) do animacji, która pomoże nam myślenie starożytnych zrozumieć.



Można ustawiać prędkość ruchu planet (zwróćcie uwagę na to, jak w prawym górnym rogu lecą lata, oj lecą), skalę przybliżenia, wielkość samych ciał niebieskich. Wystarczy klikać strzałkę w dole ekranu, żeby spojrzeć na Układ Słoneczny z różnej perspektywy.
Zobaczcie, jak blisko ludzie byli. Wystarczyło wywalić Ziemię ze środka, a wszystko od razu stałoby się logiczne. Jak w życiu. Wystarczy, że człowiek ruszy dupsko i spojrzy dalej niż na czubek własnego nosa, a od razu życie staje się prostsze. I czyż nie jesteśmy odbiciem wszechświata?

2 komentarze :

  1. No cóż, jak „święte księgi” mówiły, że ziemia jest w środku, to po prostu nie można było tego zmienić. Pętelki musiały być i basta!
    Są ludzie, którzy dalej tak na świat patrzą…

    OdpowiedzUsuń
  2. W sensie, że Ziemia jest w centrum wszechświata czy że "święte księgi" są w dziedzinie astronomii nieomylne? :)
    To samo chyba mamy z teorią ewolucji. Są tacy, którzy dadzą się pokroić za to, że 4 czy 5 tys. lat temu Noe wziął zwierzęta na arkę. Nawet szukają jej szczątków. Niech ktoś zatem mnie oświeci, czy zabrał także kangury? Kopsnąl się po nie do Australii? :)

    OdpowiedzUsuń