"O obrotach..." w konkursie na Blog Roku 2009

Pytanie Ścibora, czy w tym roku nie startuję w konkursie onetowym, poruszyło we mnie nieznane mi dotąd pokłady wyrzutów sumienia. Obżarłam pazury, wyrwałam z głowy włosiska i po medytacjach więcej niż chwilowych postanowiłam naprawić swój błąd. Oczywiście na konkurs onetowy jest już za późno, ale... w przypadku głosowania na portalu Wiadomości24.pl jest w sam raz.
Startuję zatem, startuję. Nie trzeba wysyłać smsów, głosowanie jest darmowe, a wyrażamy swoje poparcie poprzez kliknięcie w odpowiedni link lub wypełnienie formularza (szczegóły wkrótce).
Godzina W wybija 4 lutego. Jeszcze trochę czasu zostało. Do tego dnia możemy zewrzeć szeregi i trzymać klawiatury w pogotowiu. Głosować można niezależnie od tego, w jakim miejscu w kosmosie się znajdujemy. Wystarczy dostęp do Internetu.
Podróży na Marsa nie wygram - zresztą leci Ścibor jako pierwszy chętny, he he (zdaj relację, mój drogi, interesuje mnie zwłaszcza zagadnienie toalety w kosmosie :) ) - ale można się wzbogacić o laptop lub smartfon. Oczyma duszy zobaczyłam rozszerzenie możliwości. Notki znacznie częściej, bo wykluczymy konkurencję w postaci nieletniej okupującej komputer, na którym ogląda Krecika lub Reksia. Ile korzyści dla czytelników!
Dlatego kłaniam się nisko i o ewentualne poparcie zapytuję, wznosząc kawą z mlekiem toast za Wasze zdrowie. Procenty dopiero po robocie.

2 komentarze :

  1. Zapytanie o poparcie raczej zbędne, głos będzie na pewno. Może nawet kilka głosów, jak się uda.

    OdpowiedzUsuń
  2. Na mój głos również możesz liczyć, oby więcej takich blogów żałuje tylko że wpadłem na niego tak późno ale odrazu powędrował do ulubionych

    OdpowiedzUsuń