Cassiopeia A - bardzo radiowy nagrobek

No, taki pogrzeb to niejeden chciałby mieć. Nie dość, że samo umieranie było z gatunku "wyjścia smoka" - spektakularny wybuch supernowej - to jeszcze w ramach nagrobka mamy takie urokliwe gwiezdne pozostałości. O czym mowa? O radioźródle Cassiopeia A.


Teleskop Hubble'a uwiecznił na nowo to, co zostało z supermasywnej gwiazdy w konstelacji Kasjopei. Pogrzeb nastąpił bardzo niedawno, bo w XVII wieku. Nie odnotowano spektakularnego rozbłysku na niebie, może dlatego, że to potężne gwieździsko już wcześniej odrzuciło sporą część swojej materii i ta właśnie materia pochłonęła światło. Cassiopeia A oprócz tego, że jest najmłodszą znaną supernową w naszej Galaktyce, jest również najsilniejszym po Słońcu źródłem radiopromienowania. Należy się cieszyć, że nie znajduje się gdzieś bliżej ziemi, ponieważ wybuch mógłby przymusić nas do postawy, jaką wpajało się małżonkom walecznych wikingów - żona po śmierci męża razem z nim płonęła na stosie. Z tym że ona akurat żywcem.
Pozostałości po supernowej położonej 11 tysięcy lat świetlnych od nas mają obecnie średnicę 10 lat świetlnych, ale gaz nadal może się poszczycić temperaturą rzędu 30 mln stopni. Co jest w środku? Pulsar? Czarna dziura? Wygląda na to, że to drugie. Aczkolwiek całkowitej pewności nie ma.

3 komentarze :

  1. Zaczynam cierpieć na brak nowych wpisów...

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiem i bardzo mi przykro z tego powodu, ale po prostu nie wyrabiam. Oprócz szaleństwa zawodowego (związanego z dwoma innymi stronami, czyli moim źródłem dochodu), zaliczam po raz kolejny pobyt w szpitalu z powodu zagrożonej ciąży (bliźnięta). Przepraszam z góry wszystkich sympatyków O obrotach, ale zwolnienie tempa - jak w przypadku obracania się Ziemi wokół własnej osi - jest nieuniknione :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oh, w takim wypadku to mi wypada przeprosić, pogratulować i jednocześnie szczęśliwego przebiegu wydarzeń pożyczyć.
    Jak kochamy, to poczekamy na nowe wpisy. I żadna kolizja z Andromedą nam w tym nie przeszkodzi! ;-)

    OdpowiedzUsuń