Kosmiczny biegun zimna

No, proszę państwa, mamy do czynienia z lodówką przez duże L. Myśli zamarzają, zanim opuszczą szanowną czaszkę. Mam na myśli najzimniejsze znane miejsce we Wszechświecie. Mowa o Mgławicy Bumerang.


Jak widać na pierwszy rzut oka, wcale kształtem nie przypomina bumerangu. Nazwa wzięła się z astronomicznej historii, czyli z roku 1980, kiedy to została zaobserwowana teleskopem naziemnym w Australii. Ponieważ ówczesne metody obserwacyjne były - delikatnie mówiąc - niedoskonałe, w teleskopie mgławica wyglądała jak klasyczne aborygeńskie narzędzie do polowań. Dopiero teleskop Hubble'a i wykonane z jego pomocą zdjęcie, które pozwoliłam sobie zamieścić, pokazuje, że tak naprawdę mamy do czynienia z kokardką, nie z bumerangiem.
I to jest właśnie dziwne, bo kształt powyższy jest wśród mgławic raczej niespotykany. Ale nie o tym, nie o tym, nie o tym (by Mumio). Rzecz w tym, że owa mgławica (przepiękna, nieprawdaż?) jest najzimniejszym znanym  miejscem we Wszechświecie. Może się poszczycić temperaturą w wysokości 1 K (-272 st C), która jest tylko o jeden stopień wyższa od zera bezwzględnego i o jeden stopień niższa od kosmicznego promieniowania tła. Szaleństwo, czyste szaleństwo!
Dlaczego tak się dzieje? Naukowcy przypuszczają, że cały wic polega na prędkości rozchodzenia się materii z centralnej gwiazdy mgławicy. Gwiazda odrzuciła swoje zewnętrzne powłoki i zostawiła sobie jądro, przeobrażając się w białego karła. Gaz ucieka w przestrzeń z prędkością 500 000 km/h i jest baaaaaardzo zimny. Być może właśnie przez tę prędkość tak się ochładza. 
To jedna rzecz. Druga to ilość uciekającej materii. Ta jest około 10-krotnie lub nawet 100-krotnie wyższa niż w innych znanych mgławicach planetarnych. Mgławica jest młodziutka, istnieje od 1500 lat (pikuś w skali kosmicznej). W ciągu tego czasu straciła materię równą 1,5 masy  Słońca, co daje 1/1000 Słońca na rok. Tempo zabójcze. Intensywność ekspansji jest prawdopodobnie odpowiedzialna za tak drastyczne ochłodzenie.
Brrrr, dobrze, że nie mieszkamy w tamtych rejonach. Choć z drugiej strony... piwo mielibyśmy zawsze zimne bez żadnego wysiłku z naszej strony. :-)

0 komentarze :

Prześlij komentarz