Rozjechana galaktyka UGC 10214

Znacie taki wierszyk Brzechwy?:
Wystroiły się kijanki
w sukieneczki z wodnej pianki
Podziwiały je szczupaki:
Proszę państwa, kto to taki?
Ja znam, bo jestem na etapie "poczytaj mi, mamo". No, ale nie o tym, nie o tym, nie o tym (by Mumio). O kijance dzisiaj, owszem, o Kijance przez duże K. Chodzi o galaktykę Kijankę w gwiazdozbiorze Smoka.


Swoją drogą ciekawe, że nazwali ją Kijanka a nie Plemnik. Może nie wypadało? Nieważne. Ważne natomiast, że galaktyka, jak widać, ma przedziwny kształt. Spiralna ci ona jest, ale taka... rozjechana. Przypomina odwijaną z patyczka watę cukrową - abstrahując już od plemnikowych czy kijankowych skojarzeń. Dlaczego się rozjechała? Zaliczyła biedaczka czołówkę z drugą galaktyką (tę drugą przysłania spiralna struktura Kijanki). No i teraz uczestnik kolizji oddziałuje na Kijankę siłami pływowymi, dlatego jedno spiralne ramię wyraźnie się odwinęło.
Uczone głowy twierdzą, że mamy do czynienia z pierwszym etapem zderzenia galaktyk. Dość częstego we Wszechświecie, jak się okazuje. Co będzie dalej? Galaktyki zleją się w jedną, a spiralna struktura prawdopodobnie zostanie zachowana. Co z ogonem? Odpadnie, jak to u rasowych kijanek bywa. U rasowych plemników także. Zamiast ogonka będziemy mieli kilka galaktyk karłowatych tworzących naturalne satelity Kijanki. Wszystko to oczywiście za miliony lat. Nic w tym Wszechświecie nie dzieje się szybko...

1 komentarze :

  1. jaki świetny komentarz, ale jak zwykle do dupy. chcesz być zabawny to najpierw poczytaj a potem udawaj wszechwiedzącego...

    OdpowiedzUsuń