Nowa gwiazda zmienna odkryta przez... Polaków

Kto ma (miał) żonę albo męża, wie doskonale, że w związku dwojga ludzi nigdy nie jest jak w bajce, że żyli długo i szczęśliwie. W ostatecznym rozrachunku może to i jest szczęśliwie, a czasem nawet faktycznie i długo, ale na porządku dziennym jest sinusoida nastrojów składająca się z dni cichych i dni, w których głównym meblem staje się łóżko ;) Słowem iskrzy, grzmi i cuda wianki się dzieją. Spokojnie nie jest, co to, to nie.

Podobnie jest i u gwiazd. Gwiazdy znajdujące się w układach podwójnych wchodzą z sobą w rozmaite interakcje, tym silniejsze, im bliżej siebie znajdują się oba składniki. Innymi słowy, im więcej namiętności, tym więcej kłopotów :) Naukowcy polscy (POLSCY!!!) odkryli, wystawcie sobie, ostatnio nowy typ gwiazdy zmiennej pulsującej, która znajduje się w ciasnych układach podwójnych. W takich niebezpiecznych związkach materia z jednego składnika jest wysysana przez drugą gwiazdę. Rodzaj kosmicznego pasożytnictwa. Składnik wysysany traci swoją stabilność, bo i stracił zewnętrzne warstwy. Zostało mu jądro i to jądro regularnie zmienia swoją jasność i rozmiary. Do tej pory gwiazdy określonego typu z tych właśnie "pożeranych" nazywało się gwiazdami zmiennymi typu RR Lyrae. Wzorcem, jak sama nazwa wskazuje, jest obiekt w gwiazdozbiorze Lutni. Tymczasem gwiazda odkryta przez polskich (POLSKICH, do diaska!) naukowców w ramach badań w międzynarodowym projekcie Araucaria jest inna niż typ RR Lyrae. Mało tego - takiej jeszcze nie znaliśmy.

Artystyczna wizja przepływania materii z gwiazdy do gwiazdy. Zdjęcie z rp.pl

Gwiazda nowego typu znajduje się blisko centrum naszej Galaktyki i jest w związku (normalnie jak na fejsie, he he) z czerwonym olbrzymem i to ta "małpa w czerwonym" sukcesywnie ją podżera. Od gwiazd typu RR Lyrae różni naszego delikwenta pochodzenie (sposób powstania zapewne) i inne własności fizyko-chemiczne.

Czyli co? Jest sukces? Jest. No to trzeba to oblać, co nie? :)

Informacje do notki zaczerpnęłam Uważam Rze, nr 15/2012.

3 komentarze :

  1. Mozna z tego stworzyc piekna metafore do zwiazkow miedzyludzkich!

    OdpowiedzUsuń
  2. Może to dziwne, ale astronomia zawsze była mocną stroną Polaków. O jeszcze dodam, że wyróżnienie Pani dostała ode mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, wdzięcznam, wdzięcznam i płonię się jak dziewica :)
      A paniać mi nie trza, a na co... :)

      Usuń