Nocna podróż po orbicie okołoziemskiej

Patrzę ja tak sobie, patrzę i oczom nie wierzę. Nie żeby obraz był nierzeczywisty, bo nie jest. To znaczy ten tego, realny jest jak diabli, ale oczom nie wierzę, ileż to w naszej Ziemi blasku. Blasku generowanego odludzko, że tak się wyrażę. Innymi słowy, ludzie ostro do pieca dają i miliardy żarówek i żaróweczek emituje swoje skumulowane światło w przestrzeń kosmiczną. Nieprawdopodobne, ile energii zużywamy.

Oto filmik obrazujący podróż po orbicie okołoziemskiej w nocy. Spostrzeżeń po obejrzeniu miałam kilka. Pierwsze przedstawiłam już powyżej. Drugie - nie do pomyślenia, ile na naszej planecie w jednym momencie trwa burz z piorunami. Trzecie - geograficznie jestem do bani, bo rozpoznałam tylko Włochy i Japonię. Zresztą zobaczcie sami.

Podało NASA, ale w ogóle to YouTube

I co? Przeleciałby się człowiek po takiej orbicie, prawda? Nawet jako ósmy pasażer... ;)

1 komentarze :

  1. uho ze ślonska23 maja 2012 00:01

    geograficznie, ale twoje spojrzenie na ciekawe sprawy jest bezcenne...pozdro

    OdpowiedzUsuń