Przejście Wenus przez tarczę słoneczną 6 czerwca 2012

Boże, daj pogodę, albo Ci się jeszcze jedna owca zgubi :) Tak, to był ordynarny szantaż, powalający w swojej bezczelności i grzeszny, że ho, ho. Ale mam wytłumaczenie. Już jutro nastąpi przejście Wenus przez tarczę słoneczną. Okazja jakich mało, następnej nie dożyjemy, mówię wam. Lepiej więc módlmy się o pogodę. Najlepiej o bezchmurne niebo nad całą Polską. I jeszcze żeby w nocy ktoś uprzejmie wyciął te cholerne drzewa na horyzoncie.

A tak, okno mam bowiem z jedynie słusznej i prawidłowej strony, czyli na północny wschód (z akcentem na wschód), tylko laaaaaaaas mi się rozpościera. Ach, i jeden blok przydałoby się wyburzyć. Muszę chyba wejść na dach, innej opcji nie ma. A potem szybciorem dziecko do przedszkola i samemu do roboty, bo poranna zmiana mi się trafiła, szlag.

No dobrze, trochę szczegółów. Niestety w Polsce będziemy mogli obserwować tylko końcową fazę zjawiska, czyli właściwie opuszczanie tarczy słonecznej przez Wenus. Reszta spektaklu rozegra się przed wschodem Słońca. Szajse. Biednemu zawsze wiatr w oczy.

Zdjęcie z obserwator.rk.edu.pl

Jeśli więc ktoś żąda szczegółów, to odsyłam pod właściwy adres. Będzie można poczytać, jak to będzie wyglądało dla poszczególnych województw. A jeśli ktoś będzie miał chęci, okazję i możliwości, by cyknąć fotę, a tego nie zrobi, to już może wybierać sobie odpowiedni kocioł. Widły dokładam gratis :)



2 komentarze :

  1. uff, to jutro! mąż się zasadza na cmentarne czuwanie z aparatem (najbliższy nam "żołnierski" cmentarz znajduje się na sztucznej górze przy parku...)

    OdpowiedzUsuń
  2. mąż zerwał się o świcie i zrobił :) (jakby co - focia na domowym bl.)

    OdpowiedzUsuń