Sprzęt do badania czarnych dziur

Ach te czarne dziury, dziurska, dziurzyska! Fascynowały, fascynują i nie przestaną fascynować, bo ludzkość pociąga wszystko, co nieznane. Będą obiektem zainteresowań nadal bo - że tak pesymistycznie (realistycznie?) założę, że jeszcze przez długi czas nie będziemy mogli powiedzieć, że na temat czarnych dziur wiemy już WSZYSTKO.

Co nie oznacza, że nie próbujemy się dowiedzieć. Istnieje satelita zwany NuSTAR, którego rolą jest wyłapywanie i analiza promieniowania rentgenowskiego, które czarne dziury emitują.
No właśnie, bo emitują. Wbrew pozorom czarna dziura nie jest dziurą, tylko, jak to się zwykło nazywać, ciałem doskonale czarnym. Przy niewyobrażalnie małych rozmiarach czarne dziury posiadają gigantyczną masę. To sprawia, że siła grawitacji jest tak potężna, że nawet światło nie może jej pokonać. Dlatego czarne dziury są czarne. Gdyby tak nie było, świeciłyby normalnie (lub powiedzmy, że normalnie) jak gwiazdy. Bo gwiazdami przecież są. Pozostałościami olbrzymich gwiazd.

Przez długie lata myślano, że czarna dziura nie emituje nic, ale ostatnimi czasy uczeni nie bez zdumienia odkryli, że i owszem, emitują promieniowanie rentgenowskie. I to właśnie to promieniowanie będzie badane (albo już jest, bo możliwe, że nie nadążam) za sprawą satelity NuSTAR.

Satelita właśnie został umieszczony na orbicie okołoziemskiej, co ogólnie dobrze zrobi wszystkim dookoła z amerykańskimi naukowcami na czele. Dzięki takiemu a nie innemu zlokalizowaniu jego czułość będzie o niebo większa od przyrządów naziemnych. Zadaniem teleskopu-satelity NuSTAR będzie obserwacja czarnych dziur i wyciąganie wniosków. To znaczy wnioski wyciągną ludzie, oczywiście.

Po co to wszystko? NuSTAR będzie badał supermasywne czarne dziury (jądra galaktyk) i obiekty zwarte w Drodze Mlecznej (czyli "normalne" czarne dziury). Badania pozwolą na lepsze poznanie natury wybuchów supernowych. Po co nam one? Jak zawsze po to samo: żeby dowiedzieć się więcej o nas samych, naturze i mechanizmach wszechświata i uzyskać odpowiedź na pytanie, jak to wszystko się rozwija i do czego zmierza.

Na wyniki badań teleskopu NuSTAR czekam niecierpliwie. Reszta Ziemian pewnie też.


 Zdjęcie z NASA

Przy pisaniu notki korzystałam ze strony www.astronautyka.org.

2 komentarze :

  1. Ano promieniują te czarne, promieniują. Odkrył to bodaj Hawking. Ciekawe są tego implikacje, o których jakiś czas temu czytałem... Otóż niedawno odkryto, że wszechświat nie tylko nie zamierza się kurczyć, ale wręcz przyspiesza (Fred Hoyle górą, bo nie wierzył nie tylko w wielki wybuch, ale też w wielki kolaps). Jak już się wszystko weźmie i wypali, to w przestrzeni zostaną wyłącznie czarne dziury, które przecież promieniują. Wiecznie nie będą. W końcu i one się wyczerpią. W przestrzeni nie pozostanie nic więcej jak fotony promieniowania. Jak wiadomo, fotony takie na upływ czasu są nieczułe, bo poruszają się z prędkością światła... Co z tego? Ano to, że taki wymarły pusty wszechświat, pełen jedynie fotonów promieniowania, niczym, ale to niczym nie będzie się różnił od osobliwości, czyli punktu. Wyobraź sobie, że siadasz na taki foton i przemierzasz wraz z nim ogromną pustkę martwego uniwersum. Ile czasu zajmie Ci podróż "od krawędzi do krawędzi"? :) Równe 0 sekund, bo poruszasz się z prędkością światła i czas stoi. Nie pamiętam który fizyk/matematyk to wymyślił, ale jest genialne w swojej prostocie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Szukajcie, a znajdziecie. Tutaj notka o cyklicznej koncepcji Wszechświata autorstwa Rogera Penrosa:
    http://wyborcza.pl/1,75476,8640851,Wszechswiat_nie_umiera_nigdy.html

    OdpowiedzUsuń