Co zostaje po supernowych?

Jak to śpiewa Metallica? My lifestyle determines my deathstyle.* Żadne odkrywanie Ameryki, truizm. Mniej więcej to samo można powiedzieć w odniesieniu do gwiazd. Jaka wielkość gwiazdy i jakie jej parametry, taki pogrzeb. A pogrzeby bywają niezwykle spektakularne. A najbardziej widowiskowe jest odchodzenie z gwiezdnego padołu gwiazd najmasywniejszych. Dzieje się wówczas to, co określamy mianem wybuchu supernowej. 
Co się dzieje? Po dojściu do punktu krytycznego, kiedy reakcje termojądrowe nie mogą już równoważyć siły grawitacji (jądro zbudowane jest z żelaza, a żelazo, o ile mi wiadomo, nie pali się w reakcjach termojądrowych), gwiazda gwałtownie zapada się, a następnie wybucha. Uch, to musi być widok i obyśmy nigdy w pobliżu czegoś takiego się nie znaleźli, bo o naszej cywilizacji z czystym sumieniem będzie można zacząć mówić w czasie przeszłym. Energia, jaka wyzwala się podczas wybuchu jest gigantyczna. 
Jak na pogrzeb przystało, musi być nagrobek. I jest w postaci czarnej dziury lub gwiazdy neutronowej. Jest też wspomnienie w postaci mgławicy, ale - jak to ze wspomnieniami bywa - z biegiem czasu staje się coraz słabsze, aż w końcu znika. Zanim jednak ostatecznie odejdzie w niebyt, możemy obserwować niezwykle malownicze gwiezdne cmentarzysko.
Kilka przykładów, lecimy z tym koksem.


Najsilniejsze po Słońcu radioźródło promieniowania Cassiopeia A. Supernowa wybuchła około 1667 roku (to znaczy wybuchła znacznie wcześniej, tylko światło leciało i leciało, aż doleciało do nas właśnie wtedy).






Mgławica Krab, chyba najbardziej znana pozostałość po supernowej. Wybuchła w 1054 roku i zaprawdę powiadam wam, było na co popatrzeć (jakbym tam była, co nie? He, he)



Gwiazda Keplera. Supernowa z 1604 roku. W szczycie jasności biła na głowę wszystkie obserwowane gwiazdy i planety z wyjątkiem Wenus.


Pozostałość po supernowej, która wybuchła w Wielkim Obłoku Magellana.



Mgławica Ołówek, pozostałość po supernowej, która wybuchła w gwiazdozbiorze Żagla. Mgławicę odkryto w 1834 roku (John Herschel).


Pętla Łabędzia - pozostałość po supernowej w gwiazdozbiorze Łabędzia. Już parę dobrych tysięcy lat upłynęło od wybuchu i jak widać wspomnienie ostatecznie przechodzi w niepamięci cud.




Piekne? Ależ! Zrobiła nam się notka w stylu "ocalić od zapomnienia". No to na koniec muzyczka, skoro już o spektakularnym umieraniu mowa, żeby było wiadomo, z czego początkowy cytacik. 



* Frantic z płyty St. Anger. I - odsłaniam podbrzusze - głos wokalisty zawsze sprawia, że miękną mi kolana. Dobrze, że on nic mnie nie prosi, bo zrobiłabym wszystko. Stop, nawet nie musiałby mówić ;)

Wszystkie zdjęcia z Wikipedii i/lub hubblesite.org.

4 komentarze :

  1. "a żelazo, o ile mi wiadomo, nie pali się w reakcjach termojądrowych". Dokładniej mówiąc to pierwiastki za żelazem nie oddają, a wymagają energii do syntezy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Że tak to ujme "pali się". Jednak ilość wyprodukowanych cięższych pierwiastków jest pomijalnie mała w stosunku do ciężaru żelaznego jądra

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  4. hej uwielbiam Twojego bloga dziewczyno nawijaj ile wlezie subskrybuję Cię...pzdr

    OdpowiedzUsuń