Planeta-singielka do wzięcia


A gdybym to był słońcem, to co byś powiedziała? Bo gdybyś ty - planetą, czy coś byś przeciw miała? Chciałabym,chciałabym, chciałabym, chciała...

Tak pewnie zaśpiewałaby planeta CFBDSIR2149, którą niedawno odkryto za pomocą Bardzo Dużego Teleskopu (VLT) i Teleskopu Kanadyjsko-Francusko-Hawajskiego. CFBDSIR2149 jako nazwa nadmiarem romantyzmu nie grzeszy, to pewne, ale i sytuacja do tych zapierających dech  w piersiach nie należy. Planeta, co do której nie ma pewności czy jest planetą czy też dryfującym w przestrzeni kosmicznej jednym z najmniejszych znanych brązowych karłów. Ale raczej planetą. No i ta planeta samotnie porusza się w przestrzeni kosmiczniej. Bez słońca. Straszne.

Chociaż nie ma do końca pewności, czy ona taka sama samiuteńka, czy też przypadkiem nie jest grawitacyjnie związana z Grupą AB Doradus, czyli strumieniem (skupiskiem) gwiazd, które poruszają się w tym samym kierunku w przestrzeni kosmicznej. Nie wiadomo. Wiadomo jednak, że nie krąży wokół którejś z gwiazd, jak Pan Bóg przykazał.



Nasza planetka to niebieska kropka w samym środku zdjęcia. Fota z www.rmf24.pl

Jak to się stało, że mamy planetę singielkę? Opcje są dwie. Albo została "wykopana" z systemu planetarnego, w którym była za skutek takich czy innych niebezpiecznych związków grawitacyjnych, albo "urodziła się" jako twór, który miał stać się maleńką gwiazdką, ale jego masa okazała się zbyt mała do zainicjowania pierwszej reakcji termojądrowej.

Nie pierwsza ona i nie ostatnia odkryta, ale za każdym razem emocje są jak na rybach. A połów ryb potrafi obfitować w adrenalinkę. Zwłaszcza jeśli samemu nabija się robaki ;)

0 komentarze :

Prześlij komentarz