C/2011 L4 PanStarrs - niektórzy mają dobrze...

Mówiąc delikatnie, bieda jest. Ciemność widzę ciemność. To znaczy ciemność to ja widzę teraz, kiedy po dwóch słusznych dawkach wermuciku raz po raz litery na klawiaturze wciskam za pomocą organu powonienia. Na niebie nawet jeśli jaśniej niż ciemno, to szarość widzę szarość. Z racji chmur.

Nie udaje się ewidentnie polowanie na kometę C/2011 PanStarrs przynajmniej we Wrocławiu, który wydaje się szczególnie dopieszczony przez pełne zachmurzenie. Miło więc wiedzieć, że komuś jednak się udaje.

A komu się udaje? A tym, którzy mają obecnie jakieś +25 st, przyjemną bryzę od morza (no dobra, czasami potrafi tam wietrznie sponiewierać, ale wiecie, o co chodzi), słoneczko i drinki z palemką. Słowem tym, którzy byczą się właśnie na Kanarach. Takie oto zdjątko zrobiono właśnie tam.

Zdjęcie: APOD

To nic, bracia w niedoobserwowaniu, to nic. Byle do listopada, pamiętajcie, będzie dobrze ;)


0 komentarze :

Prześlij komentarz