Jak wygląda dusza? Ta kosmiczna oczywiście.

Dla uproszczenia przyjmijmy, że dusza istnieje. I jest to nawet dusza zupełnie słusznych rozmiarów. Rozciąga się ta dusza i rozciąga, i nawet - w tym momencie ateiści mdleją - znajduje się blisko serca. Co prawda ludy starożytne nie były zgodne, gdzie w człowieku należy umiejscowić ośrodek myślenia i podejrzewano nerki, bo na mózg nikt nie wpadł, choć wielu na niego upadało. Rozum jednak rozumem, a uczucia zawsze mieściły się w sercu. Czy dusza też siedziała w sercu, tego nie wiadomo, dzisiaj jednak z całą pewnością można powiedzieć, że nie dość, że dusza istnieje, to jeszcze z sercem ma wiele wspólnego (niech ktoś przyniesie ateistom wody). Oba twory siedzą sobie pięknie w gwiazdozbiorze Kasjopei.

Mowa oczywiście o mgławicy emisyjnej Soul (czyli Dusza), czyli IC 1848,  która leży w bliskim sąsiedztwie mgławicy emisyjnej Serce.

Zdjęcie APOD

Skąd nazwa? No cóż, dusza owa należała do jednej próżnej królowej Etiopii. Dlaczego próżnej? Cholera wie, pewnie piękna była. Etiopki i Somalijki często są urodziwe, jeśli oczywiście nie padają z głodu. Musiała być próżna wręcz kosmicznie, skoro zaowocowało to odpowiednią mgławicą odpowiednich rozmiarów.

Mgławica Dusza, zdjęcie w podczerwieni wykonane teleskopem Spitzera. Wikipedia.

Co w tej Duszy gra? Gwiazdy tam są młode, kilka gromad otwartych. Młode i na dodatek bardzo gorące, bo typów O i B. Ciekawa rzecz się dzieje, bo z jednej strony gwiazdy robią to, co umieją bezbłędnie, czyli swoim promieniowaniem rozpraszają materię. To jednak powoduje, że mówiąc laicko, fakt rozpraszania wpływa sprężająco na materię położoną w sąsiednim miejscu i to wywołuje kolejne procesy gwiazdotwórcze. Się dzieje. W obu mgławicach się dzieje. Dusza i Serce mają ze sobą wiele wspólnego. Tak oto prezentują się razem.

Zdjęcie w podczerwieni, teleskop WISE. Wikipedia.

Piękne, prawda?

0 komentarze :

Prześlij komentarz