Nietypowe mgławice - Mgławica Czerwony Prostokąt

Podobno najdoskonalszym kształtem jest kula. Półkula powinna wobec tego mieścić w sobie połowę doskonałości. Jeśli półkulę uczynilibyśmy synonimem damskiego półdupka, to cały zadek stanowiłby doskonałość. Czy ludzkość męska się ze mną zgodzi? ;) Półkule w rejonach biustu potraktować można tak samo. Dobra wiem, nieludzko seksistowskie to było, ale tak to jest, jak się notkę pisze, siorbiąc jednocześnie czerwone wytrawne południowoafrykańskie, hyk. Zmierzam do tego, że w kosmosie kula jest kształtem preferowanym. Dziwne nie jest. Grawitacja i te sprawy. Jest jednak obiekt, który wszystkim ciałom niebieskim i naszemu myśleniu o nich pokazuje środkowy palec. To znaczy pokazałby, gdyby go miał, ale zamiast palca ma cztery rogi (jeszcze jeden kieliszek, dlaczego by nie, hyk). Mówię o Mgławicy Czerwony Prostokąt.

Zdjęcie apod.nasa.gov, Steven Marx, teleskop Hubble'a

Mgławica Czerwony prostokąt. Dlaczego prostokąt? Kobieta z PMS mogłaby odpowiedzieć "Bo tak!", ale umówmy się, że nieco rozwiniemy. Mgławica Czerwony Prostokąt w gwiazdozbiorze Jednorożca tak naprawdę nie jest prostokątem tylko dwoma stożkami. Zupełnym przypadkiem z racji takiego a nie innego położenia widzimy ją jako prostokątną. No ale skąd dwa stożki? To mgławica protoplanetarna, w której środku znajdują się dwie gwiazdy położone bardzo blisko siebie. Obydwie wyrzucają materię i czynią to cyklicznie, dlatego prostokąt jest prążkowany. Jasne prążki to właśnie efekty erupcji tudzież, ładniejszymi słowy określiwszy, rzygnięcia (jeszcze pół kielonka, hyk, z kielonkiem lepiej się pisze, Sapkowski może wam to powiedzieć ;) ).

Nic w przyrodzie nie trwa wiecznie, a mgławice planetarne w skali kosmicznej to jedynie mgnienie. Cóż to jest kilka tysięcy lat? Mamy szczęście, że widzimy Czerwony Prostokąt właśnie na tym etapie istnienia, bo obserwatorzy kilka tysięcy lat temu nie mieliby tej możliwości, nawet jeśli dysponowaliby teleskopami na miarę naszych czasów (tfu, na miarę naszych czasów to jest miś, wiecie, rozumiecie). Hipotetyczny obserwator za kilka tysięcy lat też nie zobaczy postokąta. Centralna gwiazda, jedna z dwóch z układu przekształci się w białego karła, a mgławica nieodwracalnie zmieni swój kształt, by w końcu rozpłynąć się w przestrzeni kosmicznej. Ot, życie, panta rhei. Hyk.

5 komentarze :

  1. A ja myslalam, ze w kosmosie wszystko jest kuliste;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Z kielonkiem lepiej się Pani pisze ale nie wiem czy to najlepsza droga do sukcesu ;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajny tekst tak przy okazji bo dosc w zakamuflowany sposób chciałem to przekazac...

    OdpowiedzUsuń
  4. Faktycznie świetnie napisany tekst.
    Pozdrawiam
    prawnik online

    OdpowiedzUsuń