Jak zobaczyć Marsa, kiedy się... nie widzi?

Pokój i dobro!
Przekazuję informację, którą otrzymałam, a która wydała mi się wartościowa. Przekazuję to mało powiedziane. Ja ją bezczelnie zapodaję tak, jak zastałam, nie zmieniwszy nawet litery. Lepiej bym tego nie ujęła, a więc ;)

Ruszyła akcja „Dotknij Marsa”, w której internauci pomagają spełnić marzenie niewidomej Julki. Dzięki ich udziałowi w grze na stronie www.dotknijmarsa.pl oraz aktywności w portalach społecznościowych, będzie mogła razem z białostockim łazikiem Hyperion2 dotknąć i „zobaczyć” czerwoną planetę podczas Europejskich Zawodów Łazików Marsjańskich w Polsce. 

Projekt trwa od 21 sierpnia do 5 września. Składa się z dwóch etapów, w których może wziąć udział każdy internauta. Pierwszy to gra – symulator jazdy łazikiem po powierzchni Marsa. Zadaniem gracza jest odnalezienie kopert z współrzędnymi wskazującymi miejsce lądowania łazika na Ziemi. Drugi etap to ziemskie przygody łazika po Polsce napędzane przez aktywność internautów. Z każdym nowym polubieniem i udostępnieniem w portalach społecznościowych strony, Hyperion2 przybliża się do Gdańska, by „osobiście” wręczyć dwunastoletniej Julce zaproszenie na Europejskie Zawody Łazików Marsjańskich (www.roverchallenge.eu). Odbędą się one w dniach 5-7 września w Podzamczu k./Chęcin. Finał akcji odbędzie się podczas ERC, gdzie Julia będzie mogła dotknąć powierzchni Marsa, a także poznać znanych badaczy kosmosu.

Projekt „Dotknij Marsa” przypomina, jak istotną rolę w naszym życiu odgrywa rozwój nauki oraz technologii. Dzięki odkryciom inżynierów i naukowców codzienność wielu ludzi staje się prostsza, a to co do tej pory wydawało się niemożliwym, staje się rzeczywistością. Choćby nawet dotknięcie Marsa przez zafascynowaną kosmosem Julkę.
Więcej informacji o akcji na www.dotknijmarsa.pl
Informacje o ERC na www.roverchallenge.eu

Chyba wszystko jest jasne jak słońce. W takim razie pozostaje nam tylko zapodać Marsa.

Zdjęcie za pośrednictwem astro-news.pl


1 komentarze :

  1. W którą stronę zmierza ta technologia jest niezwykłe, lub przerażające. Skanery o których wspominasz zawiera teraz co druga drukarka do etykiet, a sama technologia tylko się rozwija.

    OdpowiedzUsuń