Już za momencik! Bliskie spotkania trzeciego stopnia z Plutonem

Było to na przełomie lat 80. i 90. Dorwałam książkę "Niebo na dłoni", którą dostał mój ojciec jako prezent pożegnalny, gdy odchodził z roboty (a ojciec z wykształcenia astronomem jest, stąd taki prezent i stąd mój kosmiczny pierdolec, także ten) i książka ta ustawiła mnie na najbliższe kilka lat. Konkretnie to za jej sprawą wydeptałam sobie miejsce na balkonie, gdzie noc w noc zasiadałam uzbrojona w tęże książkę, latarkę, herbatkę w termosie oraz starą lunetę pamiętającą jeszcze epokę Breżniewa, po czym mozolnie wyszukiwałam dające się zauważyć obiekty we Wszechświecie. Potem gdzieś około drugiej w nocy następował nalot na balkon, mama rzucała coś w stylu "na litość boską, idźże spać!", a ja zwijałam książkę, lunetę, latarkę i termosik, po czym szłam do wyra, by marzyć o sposobie podpięcia mojego starego Zenitha do breżniewowskiej lunety. To były czasy!

W tych czasach i w tej książce Pluton był jeszcze dziewiątą planetą Układu Słonecznego i mógł poszczycić się jednym księżycem - Charonem. Dziś, czyli dwadzieścia pięć lat później (Jezus, Maria!!!) Pluton został zdegradowany do rzędu planet karłowatych (razem chociażby z Ceres), ale wzbogacił się o kolejne księżyce i dzisiaj wiemy, że ma ich pięć. No szał w gaciach, inaczej określić się tego nie da.

Już za chwileczkę, już za momencik, bo 14 lipca 2015 roku sonda New Horizons znajdzie się bardzo blisko Plutona. Bardzo blisko, czyli 2,5 mln km. Nie wybrzydzajcie! I tak jest moc! Przesyła co rusz coraz do aktualniejsze zdjęcie lodowatego obiektu i jego lodowatych satelitów. 


New Horizons została wysłana z Ziemi w 2006 roku. Nikt w Polsce nie słyszał wtedy o Facebooku, rządziła i panowała Nasza Klasa (słyszeliście o niej? Nie?). Nikt nie zarabiał na blogach, a era idiotów internetowych miała dopiero nastąpić. I przez dziewięć lat nic się nie w New Horizons nie spierdzieliło! I doleciała! I wysyła fotki! Proszę uprzejmie, teraz Charon z odległości 3 mln km.

Źródło zdjęcia to samo.

Polecam Wam gorąco stronę NASA poświęconą sondzie New Horizons i jej wyprawie w kierunku Plutona. Jak tylko jakaś fota z sondy dotrze, NASA ją wrzuca. Jest na czym oko zawiesić! Monitorujcie, pilnujcie, patrzcie. Macie JEDYNĄ okazję w waszym życiu. Druga taka z pewnością nie nastąpi. Przynajmniej nie przez najbliższe pięćdziesiąt lat i celem nie będzie Pluton. Najlepsze lunety niestety Plutona nie dostrzegą, jeśli więc taką dysponujesz, to sorry Batory. Pozostają zdjęcia NASA. Dobre zdjęcia, ciekawe. Bądźmy w intaczu :)


1 komentarze :

  1. Pytanie, czy zdjęcia NASA pokazują nam naprawdę wszystko co odkryją, bo dziwna sprawa, że większość misji kosmicznych jest utajniona

    OdpowiedzUsuń